Srebro nas parzy, a „drugi Wołyń” nie przeszkadza. Hipokryzja na poziomie olimpijskim.
Aż trudno uwierzyć, żeby zdobycie medalu przez reprezentanta Polski na Igrzyskach Olimpijskich mogłoby być tak problematyczne. Chociaż słowo „problematyczne” nie do końca tu oddaje emocje. Otóż w łyżwiarstwie szybkim na dystansie 10 000 metrów srebro dla Polski wywalczył urodzony w Rosji 23-letni Władimir Semirunnyj. Po medalach (srebrnym i brązowym) Kacpra Tomasiaka wszyscy się rozpływali. Niemal




