Baza NATO czy bastion PR? Rozbieramy „Fort Marti” na części
Są różne rodzaje politycznych odklejek. Jedne wywołują uśmiech, inne politowanie, jeszcze inne zwyczajnie przerażają. Ale raz na jakiś czas trafia się prawdziwa perełka, taka, przy której człowiek najpierw przeciera oczy ze zdumienia, potem wybuchnie śmiechem, a na końcu zastanawia się, czy osoba podpisująca się pod tym pomysłem naprawdę pełni ważny urząd publiczny. Mowa o najnowszym
Baza NATO czy bastion PR? Rozbieramy „Fort Marti” na części Dowiedz się więcej »








